Lightning

Dawno nie zrobiłem czegoś nowego. Nie mogłem już wytrzymać. Poprosiłem Kaśkę, żeby mi pomogła nagrać kilka ujęć. To było proste i trwało chwilę. Cała reszta to już inna bajka zwana postprocesing. Pomysłem było zrobić efekt porażenia piorunem. Efekt pracy zostawiam do oceny Wam. Piszcie co sądzicie. Bardzo chętnie przeczytam jakie macie pomysły na krótkie filmy. Może któryś pomysł uda się zrealizować. Miłego oglądania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.