Modelka

Czas szybko mija. Lenka rośnie. Teraz, kiedy można się z nią normalnie dogadać, jest łatwej się skomunikować. Okazuje się, że jest też świetnym obserwatorem. Umie pozować. Wykonuje polecenia, a do tego sprawia jej to radochę. Oczywiście trwa to krótko. Potem zaczyna ją to nudzić. ale zawsze… Ogląda zdjęcia cieszą ją pochwały. Dzięki temu jest coraz pewniejsza i stara się ustawiać. Poniżej kilka fotek z ostatniego tygodnia. Ile to było kreacji; wróżka, sukienka, jeansy, z gitarą, w płaszczu…

Mnie to bardzo pasuje i uwielbiam to robić. A ona… No cóż, przynajmniej będzie miała pamiątki.  Za naszych czasów nie było aż takich możliwości. Zdjęcia się robiło na wakacjach, oczywiście jak ktoś dysponował aparatem. Sesje to tylko z bardzo ważnych okazji typu, komunia, zakończenia roku szkolnego (grupowe) itd.

GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014

Lenka „spod ciemnej gwiazdy”

Tak jak pisałem poprzednio, chcę poprzerabiać niektóre zdjęcia z Lenką. Dziś miałem chwilę czasu i przeglądałem wcześniej zrobione zdjęcia. Jedno wpadło mi szczególnie w oko. Wystarczyło na nie spojrzeć i pomysł pojawił się natychmiast. Lenka z takim wyrazem twarzy nadaje się do umieszczenia w jakimś ciemnym barze, lub ciemnej ulicy. Nie miałem odpowiedniego zdjęcia na tło. Wykorzystałem więc zdjęcie z DeviantArt. Jeśli kogoś interesuje fotografia i grafika, to polecam ten serwis. Reszta pracy, to wycięcie samej Lenki ze zdjęcia oraz dopasowanie kolorystyki i świateł. Efekt pracy poniżej.

GS 2014Poniższe zdjęcie to zupełnie inny klimat. Najśmieszniejsze jest to, że oba zdjęcia są z tej samej sesji. Ta sama osoba itd., a odbiór zdjęć zupełnie odmienny.
GS 2014

Lenka sesja

Mimo, że przywędrowała do nas moda na Halloween, tematem sesji nie był żaden pomysł na  upiorne zdjęcie z Lenką. Z nami starymi to co innego. Nie trzeba nawet dużo zmieniać, żeby uzyskać upiorny efekt. Oczywiście żartuję sobie. Musiałem zrobić sobie zdjęcie do pracy i przy okazji jak już wszystko rozstawiłem, zrobiłem klika fotek Lence. Znów się potwierdziło, że rośnie mi Top Modelka w domu. Po obejrzeniu zdjęć stwierdziłem, że trzeba je trochę przerobić 😉 Te studyjne są ok, ale ja chcę trochę fantazji w moich zdjęciach. A przy dziecku, to się wręcz prosi. Do przeróbki pierwszego zdjęcia wykorzystałem swoje zdjęcia z wypraw w góry. Reszta zdjęcia, to długie siedzenie przy kompie. Efekt mi się podoba i mam nadzieję że Wam też.

GS 2014

Poniżej inne zdjęcia z tej sesji. Mam zamiar też je przerobić. Jeśli macie jakieś pomysły do zamieszczonych fotek, to proszę o sugestie. Nie usuwałem dywanu i części softboxa. Są wprost z aparatu.

GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014

Lenka – 2 latka

Po dzieciach widać, jak czas szybko leci. Lenka właśnie kończy 2 latka. Teraz widzę, jak pozmieniały się człowiekowi priorytety w życiu. Wyprawy poszły w odstawkę, bo nie da się tego na ten moment powiązać z dzieckiem. Ale po cichu liczę, że Lenka będzie takim świrem, który chętnie pojedzie ze starym ojcem w góry na rowerach itd. Oczywiście pod warunkiem, że ten Stary będzie na chodzie. Jak na razie widzę, że Mała nie boi się wysokości i włazi na wszystko na co zdoła. Muszę ją zabrać na ściankę. Zobaczę jak jej się to spodoba. A z pewnością się spodoba 😉

Wracając do teraźniejszości, cieszą mnie chwilę spędzone wspólnie z Córką. Ostatnio miałem dzień wolnego. Zrobiliśmy dwie sesje. Jedną w domu po obudzeniu, a na drugą wybraliśmy się nad strugę. Nad tą rzeczką spędziłem dzieciństwo. Wiele się tam zmieniło. Nie ma już „dzikich terenów”. Ale wspomnienia zostały. Poniżej kilka zdjęć Lenki.

GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014

Klimatyczne zdjęcia

Ostatnio napisałem, że Lenka jest zainteresowana robieniem zdjęć. Zmieniam zdanie. Pojechaliśmy do Gołuchowa. Super pogoda. Pełne słońce, ciepło. Normalnie idealne warunki. Oczywiście lepsze są o zachodzie słońca, ale trzeba jeszcze z małą do domu wrócić na jedzenie. Tak czy siak rozpakowałem się w Gołuchowie i chcę robić małej modelce zdjęcia. Tym razem, to ostatnia rzecz, która ją interesowała. Wszystko było ciekawsze. Najgorsze, że nie wytrzymała w jednym miejscu paru sekund. Ja się uparłem, bo chciałem zrobić zdjęcia w klimacie Eleny Shulminovy. Kobieta z Rosji robi super zdjęcia swoim dzieciom. Jej zdjęcia robią furorę w necie, bo mają tą atmosferę beztroskiego dzieciństwa owianego magią, którą każdy wspomina. Szukałem jakiś wskazówek jak te zdjęcia powstają. Poza kilkoma wpisami o tym, co autorka powiedziała w wywiadzie, nic nie znalazłem. Postanowiłem spróbować sam. Efekt 3 fotek poniżej.

GS 2014
GS 2014
GS 2014

Lenka – wspomnienie lata

Rośnie mi mała modelka. Mam szczęście, bo Lenka jest zainteresowana robieniem zdjęć. Oczywiście szans żeby ustała w jednym miejscu nie ma żadnych. Do tego z uporem maniaka podaje mi lampę błyskową. Pewnie się boi że o niej zapomnę. Tak więc jak już wszystko przygotuje, to Lenka przynosi mi lampę i potem pozuje, a zostaje z palem w nocniku. Czasami udaje mi się coś pstryknąć, zanim muszę ustawiać wszystko od nowa. Taka była krótka sesja w Parku Przyjaźni w Kaliszu. Czasu było bardzo mało. Podjechaliśmy rowerem i zrobiliśmy kilka fotek; poniżej:
GS 2014
GS 2014Najbardziej mi zależy na złapaniu tego, co sam przeżyłem będąc dzieckiem. Chodzi o czas jaki spędzałem na wsi u dziadków. To były beztroskie czasy i wszystko było takie ciekawe i bez tych zakazów, które obowiązują w mieście. Żadnego tego nie, nie ubrudź się itd. Lence też się podoba na wsi. a ja staram się to złapać na zdjęciach. Mam nadzieję, że uda się zrobić dużo lepsze zdjęcia, jak już będzie można swobodnie pogadać z Lenką. Może się mylę, bo może zacznie świadomie pozować i efekt dziecięcego zainteresowania zniknie. Najważniejsze to robić te zdjęcia, bo ja takich nie ma a czas leci tak szybko. Poniżej kilka zdjęć z „mojej” wsi.
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014

Róże

Tym razem w moim doświadczeniu fotograficznym miałem możliwość zmierzenia się z fotografią kwiatów. Nie do końca to makrofotografia i dobrze, bo nie dysponuje jeszcze odpowiednim sprzętem do tego rodzaju zdjęć. Na szczęście mój Tamron łapał ostrość od wystarczającej odległości. Gdybym potrzebował więcej szczegółów albo zbliżeń, to mam w zanadrzu rosyjski sprzęt nawet z mieszkiem do makro. Światło też nie było super, ale lampą mógłbym jeszcze bardziej namieszać, bo prześwietliłaby pewnie jaśniejsze płatki. Zostało naturalne oświetlenie plus blenda. Czasu było bardzo mało, a odmian róż sporo. Część robiłem specjalnie do obróbki w HDR. Efekt końcowy oceńcie sami.
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014
GS 2014

Park

Korzystając z pięknej pogody i kończącego się urlopu, zabrałem Lenkę na przejażdżkę rowerem. Trochę się obwiałem, że zacznie wołać mamę. Przecież są prawie cały czas razem. Pojechaliśmy nad zalew Szałę. Tu sobie przypomniała o Kaśce. Na szczęście było tam tyle interesujących dla niej rzeczy że szybko zajęła się czymś innym. Najciekawsze było samo jezioro.
GS 2014GS 2014GS 2014Zrobiliśmy kilka zdjęć i pojechaliśmy do parku miejskiego. Było południe. Warunki oświetleniowe na zdjęcia takie sobie. Udało mi się przekonać Lenkę do pozowania. Nawet jej się to spodobało. Oczywiście tysiąc rzeczy było znacznie ciekawszych. Musiałem więc uważać, żeby mi do stawu nie wpadła jak ustawiałem aparat.
GS 2014GS 2014GS 2014GS 2014Na koniec pojechaliśmy jeszcze na plac zabaw. Czas szybko zleciał i musieliśmy wracać na obiad.

Jednym słowem mam teraz nowego kompana wycieczek rowerowych i do tego dobrze zapowiadającą się modelkę 😉

Nagrałem też kilka ujęć do obejrzenie poniżej.

Lenka – spojrzenie

Tydzień temu Lenka miała chrypkę. Poszliśmy do lekarza. Okazało się, że to nic poważnego. Syrop powinien załatwić sprawę. No i niby załatwił. Po tygodniu Mała zaczęła pokaszliwać. Tym razem diagnoza była kiepska – zapalenie oskrzeli. Zastrzyki, bo z pewnością nie połknie tabletek. Po niej samej nic nie widać. Śmieje się, biega jak zawsze. Za to jak tylko usłyszy sygnał domofonu, już wie, że to pielęgniarka i co ją za chwilkę czeka. Nie można nic na to poradzić. Musi lekarstwo dostać. Trzymanie jej do zastrzyku, zwłaszcza, że nie rozumie dlaczego sprawia się jej ból jest masakrycznym doświadczeniem.

Dzisiaj rano zrobiłem jej zdjęcia po zastrzyku. Spojrzenie mówi samo…

Spojrzenie

Spojrzenie B&W

Laura Chrzest

Ostatnio miałem przyjemność robić zdjęcia podczas chrztu małej Laury. Co jest oczywiste, robienie zdjęć dzieciom zawsze jest wdzięcznym zadaniem. Pewnie że czasami trzeba nakombinować, żeby złapać odpowiednie ujęcie i do tego być cierpliwym. Tu coś kapnie, tu coś poleci. Spojrzenie, mina nie taka 😉 Za to złapanie kilku fajnych chwil cieszy bardzo. Zresztą zobaczcie sami. Dzięki uprzejmości rodziców mogę zamieścić te zdjęcia.

[singlepic id=879 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=880 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=881 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=882 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=883 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=884 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=885 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=886 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=887 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=888 w=800 h=640 float=none]

[singlepic id=889 w=800 h=640 float=none]