StopMotion

Pewnie pamiętacie z dzieciństwa bajki typu Miś Koralgol, Plastelinki, Miś Uszatek itd. Ich wspólną cechą była animacja poklatkowa (stop motion). Nie było komputerów, efektów specjalnych i tym podobnych udogodnień, z których dziś korzystają twórcy filmów i bajek. Jednak animacja poklatkowa wcale nie jest łatwą sprawą. Trzeba animować każdą klatkę osobno. Każdy ruch, każdy element w scenie. A w filmie jest 24 klatek na sekundę. Łatwo przemnożyć to przez długość filmu / bajki, żeby zdać sobie sprawę ile to roboty. Okazuje się, że Polacy są znów jednymi z najlepszych. Warto zobaczyć, co robi nasz SE-MA-FOR.

Sam postanowiłem sprawdzić jak to wygląda w praktyce. Kupiłem ludzika, któremu można zginać kończyny, obracać głowę itd. Poniżej dwa bardzo krótke filmiki, które zrobiłem w weekend. Stwierdzam, że po pierwsze jest to bardzo pracochłonne i dość trudne. Można też lączyć animację poklatkową z kompozycją w programch do edycji, dodawać efekty i tła. Możliwości jest bardzo dużo. Może coś wymyślę i zrobię 😉 Uważam jednak, że jak ktoś jest dobry w modelowaniu i animacji 3D, to łatwiej tam uzyskać realistyczne animację niż w animacji poklatkowej. Kiedyś jak nie było grafiki komputerowej, większość efektów powstawało właśnie w taki mozolny sposób; Terminator, Gwiezdne Wojny i wiele innych.

Jeśli kogoś interesuje taka zabawa, to piszcie. Pamiętajcie takie animacje można robić nawet za pomocą smartphona.