Wezaj 2014

Lato… A jak lato, to czas na urlop. W tym roku, jak i w poprzednim, pojechaliśmy do „Wezaja”. Ośrodek specjalnie przystosowany dla rodzin z małymi dziećmi. Położony między Wartą, a Puszczą Notecką, otoczony jeziorami. Jeśli kogoś interesuje to miejsce, to więcej można znaleźć na ich stronie. Jak dla mnie rewelacja. Cisza, spokój, przyroda. Można  pobiegać, popływać, pojeździć na rowerze…

GS 2014

Lenka była w siódmym niebie. Z wody wyjść nie chciała. Przekonała się do jazdy na foteliku na rowerze. Mam więc kompana na wycieczki 😉

GS 2014Tereny są ogromne. Wybraliśmy się na rowerach do wieży obserwacyjnej. Dyżurny wygląda z niej pożarów puszczy. Droga prowadzi przeważnie utwardzoną szutrową drogą, więc luksus jak na drogę w lesie. Z drugiej strony, część tej szutrowej drogi, to droga wojewódzka nr 133. Tico nie ma się co tam pchać. Wieża jest otwarta dla turystów i można z niej podziwiać kompleks. Jak okiem sięgnąć – las.

GS 2014
GS 2014
GS 2014Pewnie ktoś się zdziwi, jak po tych wszystkich wyprawach piszę, że taki urlop mi pasuje. Uwierzcie tam też można się zajeb…. Pobiegałem, popływałem, pojeździłem na rowerze, ale przede wszystkim spędziłem czas w super towarzystwie rodziny i przyjaciół. A czas ucieka, Lenka rośnie i nie ma co liczyć, że kiedyś będzie okazja na utracone chwile.
GS 2014
GS 2014
GS 2014Niestety pod koniec wyjazdu Lenka dostała wysokiej gorączki. Okazało się, że to rumień nagły. Na szczęście już jest po wszystkim i „Zgagus” szaleje 😉
GS 2014